TVN24 o odzyskaniu przez J&S Energy bezprawnie nałożonej kary i okolicznościach jej nałożenia

02-11-2009

TVN24 "Prosto z Polski", 02.11.2009

Joanna Kryńska: Jest ostateczne orzeczenie, które doprowadzi najprawdopodobniej do rekordowej wypłaty z państwowej kasy, no chyba że czeka nas znowu jakieś nieoczekiwany zwrot akcji. Naczelny Sąd Administracyjny zasądził, że Skarb Państwa musi zwrócić spółce paliwowej J&S pół miliarda zł?

Reporter: A odsetki rosną każdego dnia: 124 tys zł. To jeszcze nie koniec, Polska może stracić jeszcze więcej bo J&S pozwało polski rząd przed Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie. Historia tego sporu sięga lata 2007r. Agencja Rezerw Materiałowych skontrolowała wtedy zapasy paliwa w firmie i nałożyła na spółkę gigantyczną, prawie pól miliardowa karę. I jak orzekł NSA nie słusznie. Kto jest winien tego skandalu? Nie spójne i niejednoznaczne przepisy- tak tłumaczą się urzędnicy. Czy tez politycy, którzy za ich decyzje brali odpowiedzialność.

Red:

Nałożenie największej w historii Polski kary ogłosił Piotr Naimski.

Piotr Naimski (wiceminister gospodarki): Kto ogłaszał, ja nie ogłaszałem, Proszę Pana nie tuż przed wyborami, niech Pan nie tworzy fikcji.

Red:

Dokładnie 4 dni przed wyborami parlamentarnymi 2007 roku. Ówczesny wice minister gospodarki nie ukrywa nerwów, bo dziś oprócz kary podatnik formy musi zwrócić firmie J&S aż 80 mln zł. Jak to się zaczęło? Nadzorowana przez ministerstwo Agencja Rezerw Materiałowych po przeprowadzonej w lipcu 2007r kontroli stwierdziła , że zajmująca się dostawami ropy dla Polski spółka J&S Energy nie miała wymaganych ustawowo zapasów. Dwa i pół miesiąca później minister Naimski na konferencji podaje rekordową wysokość kary.

Andrzej Szczęśniak:

Efekt tego był wyjątkowo propagandowy, bo chodziło o zwycięstwo wyborcze i pokazanie, że się zła spółkę ukarało.

Piotr Naimski: byłem zapytany na konferencji prasowej na temat kary dla J&Su i udzieliłem informacji, że kara przez Agencje Rezerw Materiałowych została nałożona. Pytajcie Waldemara Pawlaka o to.

Red:

Naturalnie. Z pytaniem o personalną odpowiedzialność za uszczuplenie kasy państwa zwróciliśmy się także do wicepremiera.

Waldemar Pawlak: Przepisy ustawy są w tym zakresie niezbyt klarowne,

Red:

Ale najwyraźniej były wystarczająco klarowne, żeby tuz po obiciu teki ministra gospodarki, Waldemar Pawlak zdecydował się anulować rekordowo wysoka karę powołując się prz tym na błędy proceduralne, które wtedy tłumaczył tak:

W. Pawlak:

Karę zgodnie z ustawą ma nakładać Agencja Rezerw Materiałowych jako instytucja, a nie prezes agencji.

Red:

Z punktu widzenia przepisów nie było wyjścia. Karę uchylono, no i zaczęły padać niewygodne pytania.

Antoni Macierewicz (wypowiedz z 1 lutego 2008)

-Dlaczego Pan Premier Pawlak postanowił podarować firmie J&S 461 mln zł.

Red:

Dlatego, że jego poprzednicy dopuścili się rażących błędów proceduralnych- mogił twardo odpowiedzieć wicepremier Pawlak ale nie odpowiedział. A kiedy Agencja ponownie nałożyła na spółkę karę, postanowił ja utrzymać zmniejszając jedynie kwotę o 10 mln zł.

23 czerwca Prezes Agencji Rezerw Materiałowych wysłał J&S wezwanie do zapłaty pod groźbą postępowania egzekucyjnego. J&S wpłacił pieniądze i właśnie od tego momentu naliczane są odsetki, które teraz spółka ma odzyskać wraz z kwota kary. Co w sumie okazało się niezłą lokata kapitału.

Antoni Macierewicz: Nie jestem specjalista od tej problematyki, w związku z tym?

Red: Tak dziś mówi ten, który wicepremiera krytykował najgłośniej?

Antoni Macierewicz: ...bowiem obawiam się, że na końcu okaże się iż zawinił PiS, przynajmniej w waszej interpretacji.

Red:

My na razie pytamy o współodpowiedzialność szefa PSL. Waldemar Pawlak winnego utraty publicznych pieniędzy widzi gdzie indziej.

W.Pawlak: Konsekwencje poniósł Prezes Agencji Rezerw Materiałowych pan prezes Aleszczyk.

Red:

Dr Józef Aleszczyk prace stracił 2 dni po wysłaniu wezwania do zapłaty. Dziś jako wykładowca prywatnej uczelni ekonomicznej w Poznaniu, kategorycznie odmawia komentarza a odsetki za wciąż nie oddana karę rosną o 124 tys dziennie. Zaś przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie toczy się rozpoczęte przez J&S postępowanie, po którym Polska może stracić ponad półtora miliarda zł.

Andrzej Szczęśniak

To jest z naszych kieszeni, no i generalnie za to politycy są odpowiedzialni.

Red:

A my generalnie wiemy, którzy. Marek Osieciński TVN24.

Piotr Naimski: ...tyle.